Imię: Poppy Nazwisko: Moore Wiek: 20 Kierunek: Psychologia
BFF: Lana, April
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 197
Wysłany: 2010-04-23, 20:48
Zdecydowanie nie był to kolejny przypadkowy facet, którego tak łatwo wykorzysta. Jednak to co teraz czuła, było jej nieznane i na swój sposób nieprzyjemne. Przez pierwsze kilka minut całowała go namiętnie, jednak w pewnym momencie oderwała się od niego gwałtownie.
- Ja .. Muszę już iść. - Mruknęła, po czym zaczęła biec przed siebie. To uczucie ją przerosło. Czyżby .. się zakochała ?
Imię: Leonard Nazwisko: Monthe Wiek: 19
Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 75 Skąd: Londyn
Wysłany: 2010-04-24, 19:53
To On zrobił pewnie coś źle.
Na początku nie chciał wstać za nią, i zacząć prosić by z nim była, żeby nie wyglądało to jak w jakiejś scenie wyrwanej z romansu.
Ale właśnie tak musiał zrobić, wstał za nią czym prędzej i nie długo po tym trzymał jej nadgarstek spoglądając troskliwym wzrokiem. - Przepraszam. - Skomentował krótko i cicho.
Imię: Poppy Nazwisko: Moore Wiek: 20 Kierunek: Psychologia
BFF: Lana, April
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 197
Wysłany: 2010-04-24, 20:44
W chwili gdy została zatrzymana przez Leo, w jej głowie znajdował się istny chaos. Z jednej strony uczucie do Jamesa które być może nigdy nie będzie odwzajemnione, a z drugiej facet stojący w tej chwili przed nią. Czuła że musi w końcu wybrać, jednak pozwoliła sobie zostawić to na później. Teraz zajmowała się pocałunkami składanymi na ustach Monthe'a, przylegając do niego całym ciałem.
Imię: Leonard Nazwisko: Monthe Wiek: 19
Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 75 Skąd: Londyn
Wysłany: 2010-04-24, 20:54
Odwzajemniał każdy jej pocałunek.
Ale jedna rzecz go dziwiła, jej rozerwanie. Musiała wiedzieć czego chce, najpierw ucieka a teraz zaczyna go całować.
Po wszystkim wolał się upewnić czy chciałaby spróbować z nim. Ale to nie teraz, teraz rozkoszował się daną chwilą.
Imię: Poppy Nazwisko: Moore Wiek: 20 Kierunek: Psychologia
BFF: Lana, April
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 197
Wysłany: 2010-04-24, 21:08
O tak, rozerwana była i to bardzo. Powodów było wiele. Po pierwsze nigdy nie kochała nigdy nikogo tak na serio, po drugie nie chciała nigdy czuć do kogokolwiek nic więcej niż nienawiści. Po trzecie już raz została nagle odrzucona pomimo starań i otwarcia serca na owego faceta. Wymieniać tak mogła godzinami.
A jednak stała tu i teraz, całując namiętnie Leonarda.
Imię: Leonard Nazwisko: Monthe Wiek: 19
Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 75 Skąd: Londyn
Wysłany: 2010-04-24, 21:26
Chciał to wszystko zmienić.
Chciał żeby mu zaufała, bezgranicznie chciał z nią być i tego tylko teraz chciał, najbardziej. Jej.
Z każdym pocałunkiem było coraz bardziej namiętnie. Aż w końcu nie pewnie, i wolno wsunął język pomiędzy jej wargi.
Imię: Poppy Nazwisko: Moore Wiek: 20 Kierunek: Psychologia
BFF: Lana, April
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 197
Wysłany: 2010-04-24, 21:54
Nie okazywała sprzeciwów. Może to dlatego, że tabletki zażyte w klubie zaczęły działać już jakieś pół godziny temu. Może dlatego, że w tej chwili pragnęła Leo bardziej niż kogokolwiek. I udało mu się odwrócić jej uwagę od Lucyfera, nawet żadne jego demony nie miały wystarczającej siły zaatakować jej umysłu. Oplotła go rękami w karku, a dłonie zaczęła wsuwać pod jego koszulkę.
Imię: Leonard Nazwisko: Monthe Wiek: 19
Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 75 Skąd: Londyn
Wysłany: 2010-04-24, 22:14
Kochał ją, bezwarunkowo. Tak mógł stwierdzić wszem i wobec.
Ale jeżeli była taka chętna to nie chciał by robili to tu i teraz... Mimo tego i tak nie potrafił się pohamować. Objął ją w talii pieszcząc opuszkami palców jej uda.
Imię: Poppy Nazwisko: Moore Wiek: 20 Kierunek: Psychologia
BFF: Lana, April
Dołączył: 01 Mar 2010 Posty: 197
Wysłany: 2010-04-25, 20:28
Ona na jakiś sposób także go kochała. Jednak w tej chwili nie dopuszczała do siebie tej myśli. Nie była w stanie przyznać się przed samą sobą, że jest osoba na której jej zależy i panicznie się tego bała. Pewnie wystarczyłoby jej kilka dni zamknięcia w apartamencie, aby zapomnieć o Leonardzie. Tylko czy należało o nim zapomnieć ? Chyba jednak tak, gdyż po raz kolejny widząc przed sobą twarz Jamesa, oderwała się od chłopaka którego w tej chwili całowała. Tym razem nie był w stanie jej dogonić, gdyż po wybiegnięciu z parku złapała przypadkową taksówkę i wsiadła do niej, odjeżdżając parę sekund później. Leo nie był także w stanie zobaczyć że w chwili gdy dojeżdżała pod swój wieżowiec, jej twarz po raz pierwszy w życiu zalana była prawdziwymi łzami. Oznaczało to, że nie będzie jej tak łatwo o nim zapomnieć.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum