Zastanowił się chwilę. Pójście 'zabawić się' z Luciferem mogło oznaczać, że znowu zacznie się z nim zadawać, a co za tym idzie, być pod jego wpływem. A wpływ Lucifera na Dwayne'a w przeszłości nie kończył się niczym dobrym - no, przynajmniej z perspektywy otoczenia i rodziców. Sam Dwayne czas, który kiedyś spędzał z Luciferem, uważał za jeden z najbardziej interesujących okresów jego życia. Przynajmniej coś się działo. Chętnie zapytałby, dokąd w ogóle idą, ale znając życie pewnie niewiele by się dowiedział. Pozostawało tylko się przekonać.
- Okej, James, tylko co ty rozumiesz przez pojęcie zabawienia się? - zapytał i strzepnął popiół z papierosa na chodnik, przyglądając się spod uniesionych brwi Luciferowi.
Imię: Lucifer Nazwisko: James Wiek: 23 Zawód: wspólnik w firmie Kierunek: przedsiębiorstwo
Dołączył: 08 Lut 2010 Posty: 251
Wysłany: 2010-02-12, 13:36
Gdyby pan James mógł wybrać z kim miałby spędzić ostatni dzień życia, wybrałby siebie. To totalnie narcystyczne podejście, ale z doświadczenia wiedział kto umie zapenić mu najlepszą rozrywkę. Tak więc, skoro Walker w końcu zadecydował, że skusi się na dalsze towarzystwo Lucifera, ten stwierdził, że wypada uchylić rombka tajemnicy. W końcu od czego są przyjaciele.
- Powiedz, Dwayne, kiedy ostatnio miałeś przyjemność z francuzkami? - jebać Nadję. W końcu życie trzeba brać garściami. A poza jej sypialnią rączki Lucyferka chciały jeszcze więcej.
_________________
welcome to hell
Dwayne Walker [Usunięty]
Wysłany: 2010-02-12, 13:49
- Z francuzkami? - zapytał powoli i pogładził się wolną dłonią po policzku, jak gdyby intensywnie się zastanawiał. - Chyba w poprzednim wcieleniu, to znaczy kiedy byłem Ludwikiem czternastym. - Bo Dwayne święcie wierzył, że jego poprzednim wcieleniem był właśnie król słońce. Lubił wmawiać sobie takie różne drobiazgi. - Chociaż nie, była kiedyś taka jedna - dodał po chwili zastanowienia. Dopiero przypomniała mu się milutka dziewczyna z jakiejś zagranicznej wymiany, poznana kiedyś w klubie. - I przyznam, że francuzki są wyjątkowo... ponętne - dokończył, przez chwilę szukając odpowiedniego epitetu. Coraz bardziej ciekawiło go obecne życie Lucifera, ale nie miał zamiaru dać tego po sobie poznać.
/damn, muszę za jakiś czas spadać i nie będzie mnie tydzień -,-
Imię: Lucifer Nazwisko: James Wiek: 23 Zawód: wspólnik w firmie Kierunek: przedsiębiorstwo
Dołączył: 08 Lut 2010 Posty: 251
Wysłany: 2010-02-12, 13:59
To się Lucuś zaczął interesować. Czyżby Dwanye zaczął dorastać bez jego wiedzy? Urocze. Miło widzieć jak dzieci wyfruwają Ci spod czarnej peleryny. James wyrzucił papierosa na ziemię i zatrzymał się przed jakimś ciemnym budynkiem.
- Przypomnijmy sobie więc, królu Słońce, jak obchodzić się z ponętną częścią naszego społeczeństwa.
Puścił go przodem.
Czy Dwanye mógł mu zaufać? Ciemna uliczka, ciemny budynek i gadka o francuskich dziwkach. Myślę, że może być spokojny.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum